1. Nadnercza i stres (Ukryte zużycie)
Nadnercza zawierają najwyższe stężenie witaminy C w całym organizmie – 100-500 razy więcej niż we krwi. Dlaczego? Bo witamina C jest niezbędna do produkcji kortyzolu i adrenaliny.
Każdy stresujący moment (kawa, brak snu, kłótnia, trening) zużywa witaminę C. Przy chronicznym stresie Twoje zapasy mogą być puste, nawet jeśli jesz pomarańcze. Objawy? Przewlekłe zmęczenie, trudności z radzeniem sobie ze stresem, obniżona odporność.
2. Forma liposomalna vs kwas askorbinowy
Zwykła witamina C (kwas askorbinowy) ma niską przyswajalność – powyżej 1g na raz organizm wydala nadmiar z moczem. Co gorsza, duże dawki mogą podrażniać żołądek i powodować biegunki.
Witamina C liposomalna jest otoczona fosfolipidami, które chronią ją przed kwasem żołądkowym i ułatwiają transport przez błony komórkowe. Przyswajalność jest 2-3 razy wyższa, a dawki rzędu 2-3g nie powodują problemów żołądkowych.
3. Kolagen i skóra (Nie tylko odporność)
Witamina C jest niezbędna do syntezy kolagenu – białka budującego skórę, ścięgna, naczynia krwionośne. Bez witaminy C kolagen się nie tworzy (to właśnie szkorbut).
Jeśli bierzesz kolagen na stawy lub skórę, ale nie dodajesz witaminy C – marnujesz pieniądze. Optymalny stosunek to 50-100mg witaminy C na każdy gram kolagenu. Bez tego enzymy nie mogą hydroksylować proliny i lizyny w cząsteczce kolagenu.
Kiedy i ile brać?
Profilaktycznie: 500-1000mg dziennie w podzielonych dawkach (rano i wieczorem). W stresie lub treningu: 2-3g dziennie. Podczas infekcji (jeśli nie zapobiegłeś): 3-6g dziennie w formie liposomalnej, podzielone na 3-4 dawki.